Moje włosowe odkrycie, ale z małym mankamentem. Szampon Schauma

Hej moje kochane.
Dziś chciałbym wam opowiedzieć o moim włosowym odkryciu i jak się moja przygoda się z tym szamponem zaczęła.
Moja przygoda  z szamponem Schauma zaczęła się tak że szampon z Babyderam koszmarnie przetłuścił mi włosy. Tak się stało dlatego że za długo go używałam non stop.  Moje włosy po umyciu tym szamponem po godzinie były bardzo tłuste.  Po tym jak te włosy zaczęły się mocno przetłuścić dostałam ten szampon. Orientowałam się w jego cenie nie jest drogi bo kosztuję ok. 8 zł.  Ma od przepiękny zapach. Na początku jego używania utrzymywał się bardzo długo, ale potem siłą rzeczy włosy się do niego przyzwyczaiły. Tak samo było ze świeżością włosów początkowo były one świeże przez 3 dni. Niestety włosy mi się do niego przyzwyczaiły bo ma on 400 ml.  Ja go wykończyłam do końca co prawda jest go jeszcze na nie, ale nie da się już tego wydobyć.  Jedno jest pewne że będę do niego wracać. Ale ale w tytule jest mowa o jego mankamencie o co chodzi zaraz się dowiecie.





Zdjęcie pochodzi z google grafika
Niestety na drugim miejscu w składzie tego szamponu jest SLS czyli Sodium Lauterh Sulfate.
Za nie długo pojawi się post o tym co to jest itd. Na pewno już o nim słyszałyście. Ja wam powiem co ja o nim myślę itp. Także szampon genialny, ale gdyby zmienić skład to byłoby jeszcze lepiej. Dobrze to tyle na dziś. Piszcie co chcecie zobaczyć u mnie na blogu i do następnego wpisu i zapraszam na mój konkurs.

Pozdrawiam Monika 

Zmywacze do paznokci. Co o nich wiemy i kilka rad dotyczących ich używania.

Hej moje kochane.
Do tego posta zainspirowały mnie zakupy. Miałam kupić Cioci zmywacz do paznokci.. Wzięłam w drogerii pierwszy lepszy z półki (wrzucę wam fotkę na dole).  Drugim razem byłam w drogerii przyglądać się zmywaczom. I doszłam do wniosku że na wielu zmywaczach nie ma składów. W ogóle  nie ma za dużo informacji.
Przechodzimy do sedna.



Ten zmywacz który widzicie kupiłam mojej Cioci. Abstrahując trochę od tematu na drugim tle widzicie kawałek miejsca w którym się z wami komunikuję czyli monitor.  Wracamy do tematu.  Zmywacze dzielimy na acetonowe i tak jak widzicie bezacetonowe. Te pierwsze nadają się na paznokcie np. hybrydowe. Te drugie do np.  normalnie pomalowanych paznokci.
Podstawą większości zmywaczy jest aceton to akurat BANAŁ. Co o nim wiemy?.
Aceton to rozpuszczalnik. Ma bardzo ostry i nieprzyjemny zapach. Dlatego zmywacze bardzo często intensywnie ''pachną''.   Aceton nie jest toksyczny, klasyfikowany jest jako substancja drażniąca. Aceton jest ze składem podobny do spirytusu.  Co po za tym mają zmywacze? No np. sztuczne barwniki. W tym zmywaczu jest kolor niebieski. Prawdopodobnie został do tego użyty  błękit brylantowy FCF. Jest on również stosowany w przemyśle spożywczym do lukrów i polew do ciast. Może wywoływać ataki astmy pokrzywkę i ataki alergii np. katar sienny.  Oprócz tego mogą mieć substancję nawilżające i witaminowe np. glicerynę alantoinę witaminę A, E, F.  Po za tym zmywacze mają jeszcze perfumy i zapachy. 


Teraz kilka rad jak dobrze zmywać paznokcie.

Przede wszystkim zmywajmy paznokcie w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.  Dlaczego?
Dlatego że jeśli pomieszczenie w którym używamy zmywacza do paznokci nie ma odpowiedniej ilości powietrza to możemy się nabawić ciężkiej infekcji dróg oddechowych. 
Ja muszę zmywać paznokcie ze wszystkimi otwartymi oknami w moim pokoju bo mam astmę czyli chorobę płuc. 

Przy zmywaniu paznokci nie pocierajmy mocno wacikiem.

Naprawdę możemy sobie zniszczyć paznokcie i skórki.  Przez takie pocieranie wacikiem ze zmywaczem nabawić się m.in. wysuszenie skóry wokół paznokci. 

To już koniec na dziś. Zapraszam was na mój konkurs. 
Pozdrawiam was gorąco Monika

Haul Październik 2013

Hej moje kochane przy okazji że byłam dziś u dentysty to zrobiłam małe zakupy.
Z góry was przepraszam za przewijające się na zdjęciach włosy mojego psa, ale nie nadążam czyścić dywanów z jego sierści. Ja niestety muszę to robić ręcznie bo mój odkurzacz nie wciąga sierści psa. Przechodzimy do sedna.



* Szampon i odżywka Ziaja do włosów tłustych. Ja je wzięłam na szybko bo mi się spieszyło jak zwykle mi się spieszyło zobaczymy jak się sprawdzi. Ich cena ok. 7 zł. w Drogerii Niskiej Ceny.
*  Ziaja płyn micelarny Ziaja ulga.  Kupiłam go w tej samej drogerii. Jego cena to ok. 7 zł.
Ja mam do niego bardzo duży dystans dlatego że moja znajoma Paulina mówiła mi o nim że bardzo szczypie w oczy. Ja mam bardzo wrażliwą skórę twarz i pod oczami i wrażliwe oczy. Także mam go na dystans.




* Maszynki do golenia Gillette Simply Venus. Ich cenę widzicie na zdjęciu. Kupiłam je w sklepie u mnie na osiedlu.



* Żel Benzacne Lek na trądzik. Mi dermatolog powiedział żebym zaczęła od słabszej wersji tego żelu. Jeśli będzie za słaby to mam kupić po prostu mocniejszy. Uwaga nie nakładamy go na całą twarz. Żel jest dostępny wyłącznie w aptekach bez recepty za ok. 10 zł. Ja planuję wam napisać osobny post o mojej walce z trądzikiem. Jeśli chcecie to piszcie.


Multiwitamina Zdrowit. Kosztuję ok 10 zł. Ja ją kupiłam dlatego że mam tyle tabletek brać doustnie że jak bym miała jeszcze połykać witaminę to bym zwariowała. 

I to cały mój haul. Jeśli macie sposoby na sierść psa na dywanie to piszcie.
Pozdrawiam was gorąco Monika :)







I ♥ Fall TAG


Hej moje kochane.
Znowu mnie nie było. Nie mogłam nic dla was napisać ponieważ przeszłam tzw. ''wirusówkę''.
Do sedna. Postanowiłam zrobić Tag za co kocham jesień.  Według mnie we wszystkich Tagach są pytania które nie pasują do danej osoby, więc ja na nie odpowiem np. ''Nie wiem'':)
 Zaczynamy.
Pytania 

1. Ulubiona szminka?

Jeśli ktoś mnie zna dłużej to wie że ja jestem na kuracji trądzikowej i nie mogę się malować.

2. Ulubiony lakier do paznokci?

Bardzo lubię na jesień odcienie burgundowe lub kolory wina, ale nie znalazłam jeszcze takiego u mnie w drogeriach.

3.  Ulubiony napój

Jak wiecie z moich ulubieńców lubię herbatę Sagę  wiśniową oraz z pigwą i truskawką.

4.  Ulubiona świeczka zapachowa.
 
Aktualnie szukam ulubionej świeczki na jesień.

5. Ulubiony szalik i/lub akcesoria.

To jest moja ukochana arafatka. Bez niej nie wychodzę z domu. Mam również różowo-czarną.
Noszę je osobno lub razem. To jest mój must have :)

6
. Byłaś na imprezie halloweenowej?

Nie ponieważ ja na takie nie chodzę.

7. 
Ulubiony film hallowenowy?

Nie mam bo nie oglądam horrorów


8. Twój ulubiony outfit halloweenowy?

Nie mam.

9. 
Co lubię, czego nie lubię w jesieni?
Kocham jesienne wieczory przy kominku.  A nie na widzę brzydkiej pogody deszczu itd.

I to  by było na tyle
Pozdrawiam was gorąco Monika :)

Wyjaśnienia i bardzo spóźnieni ulubieńcy września

Hej Kochane.
Dawno mnie tu nie było. Niestety mam tyle zajęć że nie mam wszystko czasu.
Teraz miałam u mnie w szkole dzień że uczniowie uczyli za nauczycieli.
Za nie długo organizuję dzień papieski także mam co robić. Mam nadzieję że mi wybaczycie
aż tak długą nieobecność. Teraz postaram się żeby w weekend coś się pojawiło.
Przychodzę do was z bardzo spóźnionymi ulubieńcami września. Ja nie będę
robić ulubieńców co miesiąc bo będą się powtarzać praktycznie te
same produkty a to nie o to chodzi.
To zaczynamy

 To jest mój kominek. Pomaga mi się przyzwyczaić że już jest zimno i ciemno 
                Ja go kupiłam za 6.50 w chińskim sklepie.


 *Odżywka Isana. Ja ją głównie używam do golenia. Do tego celu jest ok. Planuję to zmienić.  Jej cena ok 3-4 zł.

*Facelle Płyn intymny. Ten płyn jest świetny, tani ma ładny zapach. Jego cena ok 3-4  zł.

*Żel do mycia twarzy Niestety nie wiem gdzie on jest kupiony teraz szukam po drogeriach. Ja go dostałam od mojej chrzestnej. Jej syn też ma problemy z trądzikiem i my łapiemy się kosmetyków dla nastolatków drogeryjnych. Jemu ten żel się nie sprawdził i mi go oddał. U mnie sprawdza się dobrze. Jeśli wiecie gdzie go można dostać  piszcie



 Herbata Saga wiśniowa. Jest pyszna Według mnie na jesienne wieczory idealna. Jej cena ok 5 zł.













* Płyn Micelarny BeBeauty. Jest ok. Jak zmywa makijaż nie wiem bo nie maluję się. Ja go używam do przecierania twarzy po umyciu żelem. Jego cena ok 5 zł. W Biedronce można go teraz za ok 8 zł za 700 ml więc opłaca się go kupić.

*Krem z 15 % zawartością mocznika. Jego recenzja będzie jak jeszcze więcej go zużyję. Ja mam zapisane od mojego lekarza nawilżać skórę kremami z mocznikiem. Ten jest kupiony w aptece bez recepty za ok 18 zł.




* Masło do Ciała Bielenda. Fajnie nawilża. Niestety mi opornie idzie zużywanie maseł do ciała.
Jestem leniem i nie chcę mi się balsamować. Masło ogólnie bardzo fajne jego koszt ok. 11 zł.

* Szampon Schauma świeżość bawełny. Świetny szampon, ale ma małą wadę. Jaką? Dowiecie się niebawem. Planuję wam zrobić jego recenzję.



I to tyle na dziś. Przepraszam że na nie których zdjęciach było widać sierść mojego psa na wydanie ale, niestety on nie daje mi odpocząć od czyszczenia dywanu
Do następnego napisania
Pozdrawiam Monika
 



Podsumowanie akcji Szukamy maseczki idealnej.

Hej kochane
Mam dla was już drugi post. Chciałam zrobić wam podsumowanie akcji Szukamy maseczki idealnej. Podsumowując akcja strasznie fajna. Jeśli jeszcze kiedyś takie akcja się pojawi to ja bardzo chętnie wezmę udział. Znalazłam swoją idealną maseczkę. Jest nią Ziaja maseczka z glinką zieloną. Bardzo podoba mi się jej zapach. Jej działanie na moje naczynka a najbardziej mi się podoba jak ona zasycha na twarzy.  Będę ją kupować i w miarę możliwości ją wykonywać bo bardzo mi pomaga.  Teraz napiszę wam linki do recenzji wszystkich masek.

Maska z Perfecty głębokie nawilżanie:http://desingandmylife.blogspot.com/2013/09/szukamy-maseczki-idealnej-perfecta_24.html

Maska z Perfecty dla cery zmęczonej: http://desingandmylife.blogspot.com/2013/09/szukamy-maseczki-idealnej-perfecta.html

Ziaja maska z glinką żółtą: http://desingandmylife.blogspot.com/2013/09/szukamy-maseczki-idealnej-ziaja_9.html

Ziaja maska z glinką czerwoną: http://desingandmylife.blogspot.com/2013/09/szukamy-maseczki-idealnej-ziaja.html

Bielenda Bawełna maska kojąca: http://desingandmylife.blogspot.com/2013/08/szukamy-maseczki-idealnej-bawena.html

I moja ukochana Maska Ziaja z glinką zieloną: http://desingandmylife.blogspot.com/2013/08/szukamy-maseczki-idealnej-ziaja_21.html 

I to tyle na dziś Za niedługo pojawi się post o moich jesiennych umilaczach na ciemne wieczory.
Pozdrawiam M

Szukamy maseczki idealnej: Perfecta maseczka głęboko nawilżająca

Hej kochane.
Dziś przychodzę do was już z ostatnią recenzją maseczki jeśli chodzi o akcję.  Trochę się spóźniłam, bo zawsze pisałam o maseczkach w poniedziałek, ale mam nadzieję że mi to wybaczycie.  To zaczynamy. Maseczka bardzo ładnie pachnie, ładniej niż poprzednia maska z Perfecty którą recenzowałam. Nawilżenie jest rzeczywiście bardzo głębokie. Ma konsystencję kremu nawilżającego. Teraz dowiedzmy się co obiecuję nam producent. Maseczka na twarz, szyję i dekolt głęboko nawilżająca w saszetce. Zawiera wyciąg z peruwiańskiego drzewa Tara, który wraz z czystym sokiem aloesowym gwarantuje głębokie i długotrwałe nawilżanie skóry. Esencja z kwiatu pomarańczy łagodzi podrażnienia, a kompleks witamin i aminokwasów odżywia komórki. Dzięki zawartości lipidów zbożowych maseczka znakomicie regeneruje skórę przywracając jej gładkość i wypoczęty wygląd. Zgadzam się ze słowami producenta.. Ja osobiście tą maskę nakładam tylko na twarz. Niestety nie wypiszę wam składu bo opakowanie wyrzuciłam a w internecie nie mogę go znaleźć. Cena tej maseczki to ok 2 zł.  Jej pojemność to 10ml. Starcza mi osobiście ma 2 aplikację na twarz.


I to na tyle. Postaram się dziś albo jutro opublikować podsumowanie tej akcji. Mam do was prośbę napiszcie mi w komentarzach co chciałybyście zobaczyć na moim blogu i na co od dawna czekacie?  
Pozdrawiam M

Szukamy maseczki idealnej : Perfecta serum intensywnie regenerujące

Hej Kochani.
Witam was po raz kolejny. Witam też wszystkich nowych widzów. Ciągniemy sagę o maseczkach.  Jest mała zmiana i nie recenzuję maseczkę z Ziaji. Dziś mamy na warsztacie maseczkę z Perfecty. To jest niby serum, ale ja traktuję to serum jako maseczkę.  Kilka słów od producenta.  
Produkt polecany dla osób po 30 roku życia do cery szarej, matowej i zmęczonej. Skoncentrowana witamina C zapewnia intensywną odnowę skóry oraz likwiduje oznaki zmęczenia i stresu. Bio - Fosfor dostarcza potężną dawkę energii i dotlenia skórę.
Baobab LIFT gwarantuje natychmiastowy lifting i wygładzenie zmarszczek.
Olej karotkowy ożywia cerę i zapewnia jej zdrowy, słoneczny koloryt.
Skóra staje się gładsza i zyskuje wypoczęty, promienny wygląd oraz zdrowy koloryt. Serum pomaga i przyspiesza działanie kremów z serii Perfecta Cera Zmęczona.  Co prawda ja nie mam jeszcze 30 lat i zmarszczek, ale mam cerę bardzo zmęczoną.  Pierwsze co mi przeszkadza w tej maseczce to zapach. Jest bardzo intensywnie, ale to można znieść. Po zmyciu tej maseczki jest widoczne nawilżona. Tu macie jej skład.Skład: Aqua, hydrogenated poly-1-decene, glycerin, magnezium aspartate, zinc gluconate, coper gluconate, soya lecithin, caprylic/capric trigliceryde, trilaureth-4-phosphate, panthenol, tocopheryl acetate, ubiquinone, hydrolyzed adansonia digitata extract, mica, Cl 77891, ascorbyl tetraisopalmitate, helianthus annuus seed oil, daucus carota sativa roqt extract, daucus carota sativa seed oil, beta carotene, ascorbyl palmitate, glycery stearate, stearyl alcohol, ceteareth-25, ceteareth-20, polygryceryl-3 diisostearate, acrylates/c10-c30 alkyl acrylate crosspolymer, carbomer, sodium hydroxide, ethylparaben, methylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, disodiumEDTA, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butyphenyl Methylpropional, Geraniol, Citronellol, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene Carboxaldehyde, Citral, Parfum.  Jej cena to ok. 2 zł. 
I to tyle na dziś. Napiszcie mi jakie maseczki wam się podobają. 
Pozdrawiam M:)

Szukamy maseczki idealnej: Ziaja maseczka z glinką żółtą

Hej kochane.
Mam nadzieję że po raz kolejny i witam wszystkich nowych widzów.
Jak widzicie po tytule znowu recenzuję  maseczkę z Ziaji. Zaczynamy od słów producenta.
Maska z glinką żółtą (5%) przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Skutecznie łagodzi podrażnienia dzięki zawartości glinki żółtej, będącej naturalnym surowcem z grupy minerałów ilastych, bogatym źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 60%), glinu (około 20%) i żelaza (około 7%). Zawiera magnez, potas, fosfor oraz wapń. Prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek. Redukuje szorstkość naskórka dzięki zawartości ECO - certyfikowanego oleju Canola - czyli oleju rzepakowego, bogatego w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek. ECO - certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka. Obecność w składzie witaminy C rozjaśnia i poprawia koloryt naskórka. Wspomagając proces wytwarzania i regeneracji kolagenu, spowalnia starzenie się skóry, a prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.  Maska bardzo dobrze nawilża i ma ładny zapach. Jej koszt to 1.80 zł. Ale tak jak wam mówiłam. Brakuję mi tego zasychania jak w przypadku maski z glinki zielonej. No moje zdanie na temat tych masek znacie. Tu macie skład:
Skład: Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Panthenol, C12-15 Alkyl Benzoate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid. 

Zapraszam was do zostania ze mną na dłużej i obserwowanie mojego bloga. 
Pozdrawiam M

Szukamy maseczki idealnej: Ziaja maseczka z glinką czerwoną

 Hej kochane 
Jak co poniedziałek ciągniemy sagę o maseczkach.  Jak widzicie po tytule recenzuję maseczkę z Ziaji. Na początek kilka słów od producenta:
Maseczka aktywnie rewitalizuje skórę, wzmacnia proces dotlenienia komórek skóry, skutecznie łagodzi podrażnienia. Z łagodzenie podrażnień się zgadzam co do reszty nie wiem. Ja nałożyłam tą maskę jak miałam bardzo rozszerzone naczynka i byłam cała czerwona. Po zmyciu tej maseczki wszystko ustało także to jest jej wielki plus. Ma ładny zapach. Jedyne co mogę jej zarzucić to że nie zasycha tak fajnie jak maska z glinką zieloną, ale to było wiadome. Jej koszt to ok. 1.80 zł. Przepraszam was, ale zdjęcie które wam wrzucę będzie w starej szacie graficznej. Myślę że wiecie jak ta maseczka wygląda. A tu macie jej skład 
Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Laminaria Digitata Extract, Butylene Glycol, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Citric Acid. Jest ona łatwo dostępna.  A i taka mała informacja. Projekt denko będzie trochę później ponieważ aktualnie jest u mnie straszna pogoda i nie mam zbyt dobrego światła. Myślę że pojawi  się w sobotę, ponieważ dziś zaczęłam rok szkolny.


Pozdrawiam M.